sobota, 14 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ DRUGI

Następnego dnia poszliśmy wszyscy na plaże . sjkfhjakshdggjkds , zobacze Bieberconde . XD - moja jedyna myśl . Arek i Natli opalali się . Patrycja i Bartek poszli na banana . A ja próbowałam wejśc do wody . Justin wyglądał tak sexy że nie mogłam oczu odlepić . Ciągle gapiłam się na jego krocze . Jakaś głupia jestem XD.
Chlapaliśmy sie z Justinem . Polubiłam go , był dal mnie jak przyjaciel którego znam od dawna chociaż znamy się zaledwie jeden dzień . Oczarował mnie swoimi sucharami XD . A ciacho z niego nie złe nie powiem że nie . Nie mogłam w to uwierzyć , przecież nie dawno wzdychałam do jego plakatów a teraz wzdycham na jego widok na żywo . Na plaży jest taki przyjemny uroczy barek , wiec postanowiliśmy wszyscy razem do niego pójść . Wszyscy zamówili sok albo szejk , ale Justin zamówił piwo * ! Potem zamówił drugie . Bałam się ze zamówi trzecie , ale nie zamówił tym razem drinka . Kiedy juz chciał zapłacić powiedziałam : 
- Justin nie za dużo . jutro będziesz miał kaca . 
- Luzik mała . Nad wszystkim panuje . : * 
- No dobra . Mam nadziję , bo nie chcę cie potem odprowadzać pijanego do apartamentu . 
- Spoko . Spoko .
Taa . Justin mnie nie posłuchał , uchlał się do nie przytomności . No dobra , w końcu to rzecz ludzka . Ponieważ martwiłam sie ze ktoś go okradnie , zaprowadziłam go do apartamentu . Ledwo sobie poradziłam . Byłam strasznie zmęczona , położyłam Justina i sama zasnełam z nim . Obudziłam sie strasznie późno , co dziwne w pidżamie pod kołdrą i do tego sama . Zerwałam się i zaczełam szukać Justina . Znalazłam go na balkonie . Był cały we łzach , nie wiem dlaczego . 
- Justin skarbie co sie stało . ? : c
- Selena mnie zostawiła . 
- JAK TO KURWA  ?
- Napisała mi SMS że nie ma sęsu tego ciągnać bo ona od dawna już nic do mnie nie czuje . 
- Tak mi przykro . Zresztą moim zdaniem jesteś zbyt zajebisty n taką szmulę jak ona . 
- Dziękuję ci za słowa otuchy , ale ja ją naprawdę kocham . Przynajmniej kochałem . 
Objęłam Justina i przytuliłam jak tylko najmocniej się da . Justin to odwzajemnił . Poczułam zapach papierosów.Doznałam szoku . 
-JUSTIN TY PALISZ ?
-Czasami , miałem powód . 
-Debilu , chcesz sobie płuca zniszczyć i nie śpiewać . 
- Teraz mi to bez znaczenia , nie mam dla kogo śpiewać . 
Coś we mnie pękło . Wybiegłam z jego apartamentu we łzach . Kiedy wybiegłam , Justin zaczął mnie gonić . 
- Dominika . Nie uciekaj . - nie odezwałam się . Justin Bieber złamał mi serce . 








PS: * akcja dziej sie w przyszłości więc Justin  może legalnie kupować alkohol . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz