Następnego dnia poszliśmy wszyscy na plaże . sjkfhjakshdggjkds , zobacze Bieberconde . XD - moja jedyna myśl . Arek i Natli opalali się . Patrycja i Bartek poszli na banana . A ja próbowałam wejśc do wody . Justin wyglądał tak sexy że nie mogłam oczu odlepić . Ciągle gapiłam się na jego krocze . Jakaś głupia jestem XD.
Chlapaliśmy sie z Justinem . Polubiłam go , był dal mnie jak przyjaciel którego znam od dawna chociaż znamy się zaledwie jeden dzień . Oczarował mnie swoimi sucharami XD . A ciacho z niego nie złe nie powiem że nie . Nie mogłam w to uwierzyć , przecież nie dawno wzdychałam do jego plakatów a teraz wzdycham na jego widok na żywo . Na plaży jest taki przyjemny uroczy barek , wiec postanowiliśmy wszyscy razem do niego pójść . Wszyscy zamówili sok albo szejk , ale Justin zamówił piwo * ! Potem zamówił drugie . Bałam się ze zamówi trzecie , ale nie zamówił tym razem drinka . Kiedy juz chciał zapłacić powiedziałam :
- Justin nie za dużo . jutro będziesz miał kaca .
- Luzik mała . Nad wszystkim panuje . : *
- No dobra . Mam nadziję , bo nie chcę cie potem odprowadzać pijanego do apartamentu .
- Spoko . Spoko .
Taa . Justin mnie nie posłuchał , uchlał się do nie przytomności . No dobra , w końcu to rzecz ludzka . Ponieważ martwiłam sie ze ktoś go okradnie , zaprowadziłam go do apartamentu . Ledwo sobie poradziłam . Byłam strasznie zmęczona , położyłam Justina i sama zasnełam z nim . Obudziłam sie strasznie późno , co dziwne w pidżamie pod kołdrą i do tego sama . Zerwałam się i zaczełam szukać Justina . Znalazłam go na balkonie . Był cały we łzach , nie wiem dlaczego .
- Justin skarbie co sie stało . ? : c
- Selena mnie zostawiła .
- JAK TO KURWA ?
- Napisała mi SMS że nie ma sęsu tego ciągnać bo ona od dawna już nic do mnie nie czuje .
- Tak mi przykro . Zresztą moim zdaniem jesteś zbyt zajebisty n taką szmulę jak ona .
- Dziękuję ci za słowa otuchy , ale ja ją naprawdę kocham . Przynajmniej kochałem .
Objęłam Justina i przytuliłam jak tylko najmocniej się da . Justin to odwzajemnił . Poczułam zapach papierosów.Doznałam szoku .
-JUSTIN TY PALISZ ?
-Czasami , miałem powód .
-Debilu , chcesz sobie płuca zniszczyć i nie śpiewać .
- Teraz mi to bez znaczenia , nie mam dla kogo śpiewać .
Coś we mnie pękło . Wybiegłam z jego apartamentu we łzach . Kiedy wybiegłam , Justin zaczął mnie gonić .
- Dominika . Nie uciekaj . - nie odezwałam się . Justin Bieber złamał mi serce .
PS: * akcja dziej sie w przyszłości więc Justin może legalnie kupować alkohol .
sobota, 14 kwietnia 2012
piątek, 13 kwietnia 2012
ROZDZIAŁ PIERWSZY .
Okej . Ja , Natalia , Arek i Patrycja na wakacjach . ZAWSZE SPOKO . Natalia i Arek niczym gołąbeczki a ja z Patrycją Forever Alone . Dobra trudno . Wybraliśmy się wszyscy do knajpy na plaży . Romantycznie tak że nie da sie tego opisać . Siedziałam sobie z Pati przy barze , a Natalia i Arek szaleli na parkiecie XD . Podsłuchałam przez przypadek rozmowę dwóch dziewczyn które stały obok nas :
- Wiesz że Justin Bieber podobno tu wypoczywa .
- No wiem , wczoraj widziałam go na basenie . Mówie ci jak jakaś fanka sie dowie to będzie miał przesrane .
Patrycja szturchneła mnie jednoznacznie w ramię . Siedziałam jak myszka , ale w myślach knułam podłe plany .
Patrycja wiedziała że to moje marzenie i nie odpuszczę . Dobra , wiedziałam że muszę zacząć go szukać . Ale to od jutra . Narazie moją uwagę przykuł chłopak al'a Bieber . Dobry dla Pati . Muszę do niego dla niej zagadać , w końcu ona tego nie zrobi .
-Siema . - powiedziałam bardzo pewna siebie .
- No Hej - powiedział chłopak , wyglądał na zaskoczonego ze zagadałam .
- Widzisz tą dziewczynę przy barze ?
- No tak .
- Ładna , nie ?
- Hmmm . No całkiem , całkiem . Ale najważniejszy jest jej gusty muzyczny .
- No dobra . W takim razie jakiej muzyki słuchasz ?
- No wiesz . Nie wiem jak nazwać ten typ muzyki . To takie relaksujące rytmy .
- To może jakich artystów słuchasz ?
- Jason Mraz , Coldplay i inni. Jeśli nie zna Jasona Mraza to nie widze naszej wspólnej przyszłości .
- JASON MRAZ . Ona go uwielbia . Dogadacie się , ona też uwielbia taką muzykę . Mówi na nią haj .
- Hmm . Dobra dziewczyna . Dobry gust Wiesz co chyba do niej zagadam .
- Dobry pomysł . Pa .
Zrobiłam dobry uczynek . Patrycja może wreżcie znajdzie swoją miłość . Jestem z siebie dumna . Przez następne dwie godziny patrzyłam jak Pati flirtuje z nowo poznanym chłopkiem popijając soczek . Zrobiło sie późno wszyscy wróciliśmy do hotelu . Rano byłam nie wyspana , to pewnie przez głośne chrapanie Arka . Wstałam , ubrałam się i postanowiłam przejśc się na spacer zanim wszyscy sie obudzą . Wypoczywaliśmy na wyspach Karaibskich , a pogoda tam jest zmienna . Jak wyszłam było bardzo ciepło . Byłam już zdala od hotelu . Nagle jak na złoś rozpadał się deszcz . Ulewa straszna a do tego porobiły sie straszne kałuże . Byłam cała mokra i zmarznięta . Więc biegiem wracałam do hotelu . W środku jakby na złość okazało sie że nie mam kluczy i nie miałam jak wejść do naszego apartamentu . Musiałam czekać dwie godziny pod drzwiami zanim wszyscy się obudzili . Przebrałam sie i niby wszystko było okej , ale postanowiłam wyprostować włosy . Ha . Jak nazłość popsuła sie prosownica . Po tym jak sie ogranełam , pogoda zrobiła się słoneczna i ciepła . hsfjhasihkh , ja to mam zawsze cholerne szczęście . No dobra , wyszliśmy wszyscy razem na plażę . Patrycja gadała z Bartkiem ( chłopak z poprzedniego dnia ) , Natalia i Arek wygłupiali się a ja poszłam do wody . Zanurkowałam i to był mój błąd . Przyczepiły sie do mnie wodorosty i nie mogłam sie ich pozbyć . Dobra koniec tego . Kiedy szłam do baru , na moje holerne szczęście wdepłam w psią kupe . Nie no lepiej być niemogło . Do tego wyglądałam jak siedem nieszczęść .Wróciłam do hotelu , przebrałam sie i nie zamierzałam wychodzić , dziś gdziekolwiek . Czytałam książkę i nagle usłyszałam pukanie do drzwi od balkonu . Otwieram balkon i bęc . Zemdlałam . Obudziłam się w łóżku , poszłam do łazienki sie odświeżyć . Nie no nie wierze Justin Bieber kąpający się w mojej wannie . Nie no nie do końca mojej ale ważne że tam był . Justin zrobił się czerwony jak burak , zakrył swoje skarby i powiedział :
- Ja bardzo przepraszam . Uciekałem przed anty fanami i znalazłem się na twoim balkonie . Zemdlałaś , położyłem Cie do łóżka i postanowiłem wziąść prysznic . Bardzo przepraszam , wybaczysz ?
- Oh . Ja nie wiem co powiedzieć . No wiesz jestem twoją fanką i oczywiście że ci wybaczam .
- Dziękuję kochanie - powiedział Justin wychodząc z wanny i przytulając mnie .
- Kochanie ?!
- Jesteś moją Belieber więc Cię kocham . <3
- Ja też cie kocham . Ale ..... Justin ?
- Słucham ?
- Dlaczego przytulasz mnie nago ? XD
Na początek .
Siema . Nazywam sie Dominika . Jestem fanką Justina Biebera stąd ta nazwa . Założyłam tego bloga bo lubie pisać opowiadania o nim i zresztą mi sie nudzi :D To nie będzie żadna książka tylko zwykłe opowiadania . Zwariowane , nie koneicznie trzymające sie kupy ale zabwne opowieści , w sumie to bajki o Justinie . Pozdrawiam wszystkie Beliebers . To mój twitter : https://twitter.com/#!/DominikaaBieber .
PS. Opowiadania nie mają na celu nikogo obrażać .
Subskrybuj:
Posty (Atom)